Dbaj o higienę… klimatyzacji

Choć polskie przepisy nie precyzują jednoznacznie metod czyszczenia instalacji klimatyzacyjnej, a nawet pozostawiają miejsce na interpretację w temacie częstotliwości, nie powinniśmy bagatelizować tematu „systemowej higieny”. Jakość powietrza we wnętrzu w bezpośredni sposób przekłada się na zdrowie i samopoczucie domowników i pracowników.

Fot. 1. Pierwszym etapem prac jest wizualna kontrola wnętrza przewodów. Fot. ClinikkaFot. 1. Pierwszym etapem prac jest wizualna kontrola wnętrza przewodów. Fot. Clinikka

Czy czyszczenie instalacji klimatyzacyjnej i wentylacyjnej jest konieczne? Jak najbardziej. Dyskomfort, bóle głowy, podrażnienia dróg oddechowych oraz skóry czy pieczenie oczu (a w rezultacie senność i znużenie) stanowią jednoznaczną informację, że systemy są już w znacznym stopniu zanieczyszczone. Warto zaznaczyć, że osoby pracujące w obiektach biurowych lub zamieszkujące domy z zaniedbaną klimatyzacją lub wentylacją często cierpią na tzw. Syndrom Chorego Budynku (SBS czyli Sick Building Syndorme – pod określeniem SBS kryje się szereg chorób wywołanych przez złą jakość powietrza systemowego). Układy klimatyzacyjne mogą również przyczyniać się do rozpowszechniania groźnych bakterii, m.in. Legionelli, która powoduje zapalenie płuc.

Czyste powietrze, czyli… jakie?

Zatem, jaką jakość powietrza nawiewanego z instalacji możemy uznać za zadowalającą? O tym przepisy informują bardzo oszczędnie. Z Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. dowiadujemy się, że powietrze powinno być oczyszczone z substancji szkodliwych dla zdrowia, pyłów (ich ilość nie może przekraczać 0,5 mg/m³) oraz, że w przypadku pomieszczeń przeznaczonych na wykonywanie pracy i przy zastosowaniu recyrkulacji zanieczyszczenie nie może przekraczać poziomu, przy którym suma stosunków stężeń poszczególnych substancji zagrażających zdrowiu do odpowiadających im wartości najwyższych dopuszczalnych stężeń przekracza 0,3 mg/m³. Z kolei w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury widnieje jedynie zapis o takiej jakości powietrza nawiewanego do pomieszczeń, która pozwoli na osiągnięcie odpowiedniej jakości w środowisku wewnętrznym budynku. Przeczytamy w nim również o konieczności wyposażenia przewodów wentylacyjnych w przewody rewizyjne pozwalające na ich czyszczenie.

REKLAMA


Fot. 2. Czyszczenie instalacji klimatyzacyjnej - urządzeń i przewodów - ma ogromny wpływ na zdrowie i samopoczucie użytkowników oraz mieszkańców. Wszystkie zanieczyszczenia z układu przedostają się bowiem do pomieszczeń. Fot. ClinikkaFot. 2. Czyszczenie instalacji klimatyzacyjnej – urządzeń i przewodów – ma ogromny wpływ na zdrowie i samopoczucie użytkowników oraz mieszkańców. Wszystkie zanieczyszczenia z układu przedostają się bowiem do pomieszczeń. Fot. Clinikka

Przeglądy i czyszczenie: co mówią przepisy?

W zasadzie na chwilę obecną brak polskich aktów prawnych, które w jasny sposób definiowałyby przepisy dotyczące kontroli stanu czystości instalacji wentylacyjnych i klimatyzacyjnych. Dlatego też w praktyce specjaliści korzystają ze sprawdzonych zaleceń zachodnich, choć z drugiej strony również po stronie europejskiej brakuje jednolitych norm w jednoznaczny sposób zamykających temat i nie pozostawiających wątpliwości. Możliwe jednak, że już niedługo coś się w tej kwestii zmieni – członkowie europejskiego stowarzyszenia EVHA (European Ventilation Hygiene Association) opracowują normę dotyczącą czyszczenia wentylacji i klimatyzacji opartą m.in. na normie ARC 2006 [3] wydanej przez NADCA oraz wytycznych niemieckich VDI 6022. Informacje zawarte w tych przepisach mogą stanowić więc dla nas swego rodzaju podpowiedź odnośnie częstotliwości przeglądów układu.
Norma VDI 6022 w przypadku instalacji klimatyzacyjnych w biurach mówi o konieczności regularnej kontroli – co dwa lata przy systemie z nawilżaniem powietrza bądź co trzy przy systemie bez nawilżania powietrza. Przepisy ARC 2006 [3] informują z kolei, że w przypadku budynku mieszkalnego wskazana jest kontrola co dwa lata (przewody nawiewne i wywiewne; oraz coroczna kontrola urządzenia).
Co jednak z czyszczeniem? Odwołajmy się do polskich przepisów. Określają one wymogi związane z czyszczeniem jedynie dla instalacji w budynkach o specjalnym przeznaczeniu: w obiektach służby zdrowia (co dwa lata) oraz w gastronomiach (co roku).

Fot. 3. Metodę czyszczenia dostosowujemy m.in. do specyfiki instalacji i indywidualnych uwarunkowań systemu. Podobnie jest z jego częstotliwością. Fot. WigmorsFot. 3. Metodę czyszczenia dostosowujemy m.in. do specyfiki instalacji i indywidualnych uwarunkowań systemu. Podobnie jest z jego częstotliwością. Fot. Wigmors

Firmy mają własne wytyczne

Jakie wytyczne powinny więc obierać firmy zajmujące się przeglądami i czyszczeniem instalacji? Najczęściej opracowują własne zalecenia, niejednokrotnie opierając się na współpracy z jednostkami badawczymi. Wielu specjalistów zaleca dokonywanie corocznego przeglądu centrali wentylacyjnej/klimatyzacyjnej oraz przewodów instalacyjnych (w zależności od rodzaju obiektu; w przypadku budynków specjalistycznych, przeznaczonych np. na do celów medycznych – nawet co pół roku). Z kolei, jeśli chodzi o częstotliwość czyszczenia, wszystko zależy od indywidualnych warunków, w jakich pracuje każdy system oraz czystości powietrza, liczby oraz jakości filtrów, prac przeprowadzanych przez pracowników odpowiedzialnych za eksploatację i konserwację instalacji.

Czyścimy

Prace rozpoczynamy od wizualnej kontroli wnętrza przewodów oraz zewnętrznych powierzchni urządzeń do przygotowywania powietrza. Następnie zalecane jest przeprowadzenie dokładniejszych badań uwzględniających stężenie zapylenia, temperaturę oraz wilgotność we wnętrzu instalacji. Mierzy się m.in. stężenie tlenu i dwutlenków węgla, warto pobrać również próbki na obecność grzybów, pleśni i innych mikroorganizmów.
Teraz pora na przeprowadzenie czyszczenia – tu jednak nie istnieje jedna wykładnia. Metoda pracy zależy od wielu czynników, m.in. specyfiki instalacji – materiału, konstrukcji, kształtu. Najpowszechniej wykorzystywane metody to czyszczenie mechaniczne (także sprężonym powietrzem), chemiczne oraz za pomocą suchego lodu.
W instalacjach, w których suche zabrudzenia przylegają do ścianek przewodów, przede wszystkim w pomieszczeniach biurowych i obiektach użyteczności publicznej sprawdza się głównie czyszczenie mechaniczne. Obrotowe szczątki zamocowane na wałku (napędzanym elektrycznie, hydraulicznie lub pneumatycznie; dostępne są również szczotki na robotach samojezdnych, dodatkowo wyposażone w kamery reje strujące stan czystości instalacji) odrywają pył ze ścianek, który następnie pobierany jest przez specjalne filtry. Tą metodą nie wyczyścimy jednak wszystkich fragmentów systemu. Do trudnodostępnych miejsc dedykowane czyszczenie za pomocą sprężonego powietrza (wydobywającego się z obrotowej dyszy).
Czyszczenie suchym lodem opiera się zaś na wykorzystaniu CO2 w stanie stałym. Po tę metodę sięgamy rzadziej z uwagi na jej wyższy koszt w porównaniu z pozostałymi, jednak należy mieć na uwadze, że jest ona bardzo skuteczna. Czyszczenie chemiczne najczęściej jest wybierane w przypadku instalacji przemysłowych lub obiektów o konkretnym przeznaczeniu, np. w gastronomii, czyszczenie mechaniczne bowiem nie poradzi sobie z tłustymi osadami w instalacji wyciągowej lub zabrudzeniami technologicznymi – czyli takich, gdzie konieczna jest dezynfekcja systemów. Zastosowanie środków chemicznych (z uwagi na przeznaczenie obiektu oraz instalacji – bezpiecznych dla człowieka) pozwala na rozbicie cząsteczek pyłów i zanieczyszczeń na poziomie cząsteczek. Należy zaznaczyć, że dezynfekcję przewodów przeprowadza się po ich wcześniejszym oczyszczeniu mechanicznym.

Specjalne preparaty

Z drugiej strony dezynfekcja instalacji jest wskazana niezależnie od przeznaczenia obiektu. Spowolni to proces rozwoju mikroorganizmów w przyszłości. Jaki preparat należy zastosować? Jego rodzaj dobieramy do wykrytego rodzaju skażenia, nakładając miejscowo, czyli na powierzchnię do 30 m (aby wyeliminować większe siedliska pleśni i grzybów) lub całościowo, zabezpieczając system na całej jego długości. Można również zastosować środek działający długoterminowo, czyli najczęściej na bazie aktywnego srebra, którego działanie bakteriobójcze wynosi nawet 12 miesięcy.
Na rynku dostępne są ponadto specjalne preparaty do czyszczenia i dezynfekcji parowników i skraplaczy klimatyzatorów, czyli jednostki wewnętrznej i zewnętrznej klimatyzacji typu split (środki przeznaczone tylko do parowników, tylko do skraplaczy lub uniwersalne). Dezynfekcja tych elementów układu pozwala na pozbycie się uciążliwego, nieprzyjemnego zapachu z systemu oraz odświeżenie powietrza w pomieszczeniach. Istotne jest, aby wybrać taki preparat, który będzie posiadał Pozwolenie Ministra Zdrowia na obrót produktem biobójczym. Stanowi to nie tylko potwierdzenie skuteczności działania, ale również swego rodzaju gwarancję, że przeprowadzono stosowne badania mikrobiologiczne, a środek można uznać za bezpieczny dla domowników lub użytkowników.
W przypadku wyjątkowo silnych zanieczyszczeń typowych dla skraplaczy, czyli m.in. puchu topoli i innych pyłków roślin, traw, cząstek zwierzęcych, rdzy oraz osadu, kurzu, sadzy, kamienia, należy sięgnąć po możliwie mocny preparat – na bazie kwasów lub bezkwasowy. Tylko taki poradzi sobie z szerokim spektrum zabrudzeń różnego pochodzenia.
Dezynfekcję parownika należy rozpocząć od góry wymiennika, spłukując go aż po sam dół. Preparat chemiczny spływa z góry wymiennika poprzez lamele do tacy skroplin, a następnie przez rurkę odprowadzającą skropliny, dzięki czemu układ zostaje oczyszczony i zdezynfekowany. W niektórych przypadkach (w czyszczeniu klimatyzacji obsługującej kuchnię, kwiaciarnię lub pomieszczenie fax-copy), przy silniejszych zabrudzeniach, należy dodatkowo wymontować tacę i umyć ją dokładnie wodą pod wysokim ciśnienie, a następnie spłukać preparatem grzybobójczym. Oprócz tego w tacy można umieścić specjalną kostkę bakteriobójczą, która przez kilka tygodni będzie chroniła przed rozwojem mikroorganizmów w tym miejscu.
Czyszczenia będzie wymagał z pewnością również skraplacz, a przede wszystkim – chłodnica, szczególnie, jeśli jednostka zewnętrza zamontowana jest w pobliżu drzew, pod balkonami, na dole budynku. Tym razem powinniśmy sięgnąć już nie po preparat bakteriobójczy, a środek na bazie zasad lub kwasów.
Jak wspomnieliśmy, polskie prawo nie definiuje, jak często należy przeprowadzać kontrole systemów oraz je czyścić. Co więcej, polskie normy nie określają nawet, kto jest odpowiedzialny za utrzymanie instalacji w należytym stanie – właściciel, administrator czy najemca. Z drugiej strony można „wymusić” przeprowadzenie tego rodzaju prac na pracodawcy. Jeśli pracownicy zawiadomią Inspekcję Pracy o złej jakości powietrza, wtedy pracodawca będzie zobowiązany do wyczyszczenia jej na własny koszt. Oczywiście, nie należy nigdy doprowadzać do sytuacji, w których to pracownik jest zmuszony interweniować, wskazując na uciążliwe środowisko miejsca pracy. Świeże, czyste powietrze powinno stać się jednym z naszych priorytetów, niezależnie od tego, z jakiego rodzaju przeznaczeniem budynku czy pomieszczenia mamy do czynienia.

Marcin Markowski, Product Manager z firmy ZYMETRIC Sp. z o.o.Marcin Markowski, Product Manager z firmy ZYMETRIC Sp. z o.o.

Zdaniem EKSPERTA
Co zyskujemy regularnie czyszcząc i serwisując instalację klimatyzacyjną? Czy względy higieniczne i zdrowotne to jedyny powód do przeprowadzania tych czynności?

Obsługę techniczną klimatyzacji warto robić przed każdym sezonem chłodniczym/grzewczym z paru powodów. Przede wszystkim czyszczenie jest istotne ze względów higienicznych i zdrowotnych. Urządzenia klimatyzacyjne filtrują powietrze, w którym przebywamy. Nieczyszczenie filtrów powietrza oraz brak dezynfekcji urządzeń wewnętrznych może doprowadzić do rozmnażania się drobnoustrojów. Ponadto czysty wymiennik ciepła to mniejsze zużycie energii elektrycznej – czyli niższe rachunki za eksploatację. Oszczędność dochodzi nawet do 30% w stosunku do urządzeń nie obsługiwanych technicznie w ciągu sezonu!

Istotny jest też aspekt gwarancji. Każdy producent urządzeń klimatyzacyjnych wymaga dokonywania przeglądów technicznych, by klient zachował prawo do bezpłatnej ich naprawy w czasie trwania gwarancji. Bez przeglądu technicznego wykonanego przez autoryzowaną firmę serwisową producenta gwarancja wynosi zaledwie 24 miesiące (dla klienta ostatecznego). Zaś dokonywanie przeglądów technicznych 2 razy do roku skutkuje wydłużeniem gwarancji do 5 lat.

Podsumowując, przegląd techniczny urządzeń klimatyzacyjnych to nie koszt dla użytkownika – tylko opłacalna inwestycja w zdrowie swoje, rodziny, współpracowników, higieniczne środowisko życia, przy jednoczesnym dbaniu o środowisko naturalne, dzięki mniejszemu zużyciu energii elektrycznej.

Iwona Bortniczuk
Na podstawie: Clinikka Technology, Wigmors, Margo-Vent
Konsultacja merytoryczna: Wigmors

«
»

Dodaj komentarz