Rynek błędnych certyfikatów energetycznych

    W świetle wymagań ustanowionych na mocy dyrektywy 2002/91/WE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, jak również w jej ostatnich przekształceniach zawartych w dokumencie zwanym recastem, celem certyfikacji energetycznej jest przedstawienie faktycznego stanu obiektu czy lokalu. Tymczasem zdarzają się przypadki wystawiania świadectw niezgodnych z rzeczywistością.

    rynek blednych - Rynek błędnych certyfikatów energetycznych

    Zgodnie z art. 17 recast’u do wydawania świadectw należy zatrudnić niezależnych i wykwalifikowanych lub akredytowanych ekspertów, biorąc pod uwagę przede wszystkim ich fachowość. Ta sama zasada powinna być zastosowana również przy ustanawianiu systemów kontroli świadectw charakterystyki energetycznej. Jednocześnie nie istnieje żaden rejestr świadectw, który pozwoliłby na wyrywkową kontrolę ich jakości. Przy obecnym braku kontroli jakości dokumentów nie można mieć pewności, czy dane i zalecenia zawarte w świadectwie są wiarygodne.

    Podobnie jest w przypadku osób wykonujących takie świadectwa. Brak jest jednej listy osób uprawnionych do sporządzania świadectw. Z jednej strony na portalu Ministerstwa Infrastruktury istnieje lista osób, które ukończyły kursy i zdały egzamin państwowy lub ukończyły studia podyplomowe. Z drugiej strony możemy napotkać w InInternecie liczne bazy promujące zarówno firmy prywatne lub też poszczególne osoby świadczące takie usługi.

    reklama

    Wykonanie świadectwa energetycznego „na odległość” obarczone jest dużym prawdopodobieństwem błędu. Wynika to z braku uwzględnienia różnic pomiędzy projektem a rzeczywistym budynkiem, czy też niedokonania rzeczywistej wizji lokalnej. Również weryfikacja zmian wprowadzonych w trakcie budowy, a nieuwzględnionych w projekcie, nie może być potwierdzona jedynie ankietą internetową czy telefoniczną – co jasno podkreślają certyfikatorzy.

    Bardzo częstym przypadkiem jest również naciąganie wartości wskaźnika EP, poprzez zawyżanie wartości udziałów systemów grzewczych. Wynika to z błędnej interpretacji konieczności spełnienia na świadectwie warunku dotyczącego maksymalnej wartości wskaźnika energii pierwotnej. Należy podkreślić, że świadectwo nie ma na celu wykazania spełnienia jakichkolwiek warunków. Jest ono tylko informacją na temat stanu energetycznego budynku – ale winno być informacją rzetelną. Dlatego konieczne jest wprowadzenie mechanizmów oceny i kontroli świadectw, co przyczyni się zarówno do weryfikacji wykonanych certyfikatów, jak i do eliminacji nieuczciwych usługodawców.

    Źródło: BuildDesk Polska

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here