Wydawałoby się, że koniec roku to zamknięcie pewnego etapu. W gruncie rzeczy tak nie jest. Jest to tylko – jakże przyjemna i potrzebna – przerwa od codzienności, możliwość spędzenia czasu w inny, świąteczny sposób. Kilka chwil po odkorkowaniu szampana wracamy w wir stałych obowiązków. Stwierdzenie „coś się kończy – coś się zaczyna” nie jest tu trafione, zwłaszcza w odniesieniu do branży instalacyjnej. Zmiany jakich jesteśmy świadkami to ciągła ewolucja.
Rozwój, który dąży do minimalizacji niemalże wszystkiego. Nie tylko gabarytowo – minimalizujemy zużycie energii, emisję szkodliwych substancji, wykorzystanie surowców naturalnych, a nawet wkład naszej pracy np. w instalację i obsługę systemów.
I właśnie – mając na uwadze to ostatnie – życzę Wam, Drodzy Czytelnicy, byście w ten świąteczny czas energię zużywali tylko na przyjemności, a napełnione w ten sposób akumulatory przygotowali na przyszłoroczne ciekawe wyzwania.
Miłej lektury życzy
Redakcja.






Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.