Liczy się projekt, czyli o kominkach z DGP

Podstawowe, najważniejsze instalacje wymagają dokładnego zaplanowania i zaprojektowania już na etapie projektowania całego budynku. Nie inaczej jest w przypadku systemu dystrybucji gorącego powietrza, czyli tzw. kominka z DGP.

Fot. 1. Kominki tradycyjne, z płaszczem wodnym, z DGP - jesteśmy świadkami rewolucji nie tylko w dziedzinie technologii grzewczych, ale również zdobnictwa. Fot. KoperfamFot. 1. Kominki tradycyjne, z płaszczem wodnym, z DGP – jesteśmy świadkami rewolucji nie tylko w dziedzinie technologii grzewczych, ale również zdobnictwa. Fot. Koperfam

Urządzenie ogrzewa nie tylko pomieszczenie, w którym się znajduje, ale cały dom, a to dzięki układowi rur lub kanałów. Aby zatem prawidłowo dobrać rodzaj systemu (grawitacyjny lub wymuszony) do obiektu, powinniśmy dokonać skomplikowanych obliczeń i przeanalizować plan budynku. Zyskujemy w ten sposób pewność, że osiągnięta w systemie temperatura osiągnie wystarczający do ogrzania wnętrza poziom, jak również, że ciepłe powietrze będzie w stanie dotrzeć do wszystkich objętych instalacją pomieszczeń.

Projekt to podstawa

Dlaczego zaprojektowanie i wykonanie systemu DGP na jak najwcześniejszym etapie jest tak istotne? Musimy mieć na uwadze, że wszelkie wprowadzanie zmian w układ czy modernizowanie go w przyszłości (np. rozbudowa systemu o kolejne pomieszczenie) niekoniecznie przyniesie oczekiwane rezultaty. Możemy bowiem zwiększyć długość instalacji czy dodać kolejne odcinki, jednak nie powinniśmy zapominać o danej, ograniczonej mocy grzewczej wkładu kominkowego. Na osiągi systemu nie wpłynie nawet montaż turbin o większej mocy (w układzie z mechaniczną dystrybucją gorącego powietrza) – ilość produkowanego przez urządzenie grzewcze ciepła nie ulega bowiem zmianie. Nie zapominajmy również, że lepszy efekt przyniesie swobodne, wolne opływanie wkładu przez nagrzewające się powietrze niż szybkie zassanie go przez wentylator.

Fot. 2. Kluczowa jest lokalizacja kominka. Aby system działał prawidłowo, nie można przekraczać danych długości przewodów. Fot. DarcoFot. 2. Kluczowa jest lokalizacja kominka. Aby system działał prawidłowo, nie można przekraczać danych długości przewodów. Fot. Darco

Gdzie sprawdzi się DGP?

Czy system dystrybucji gorącego powietrza może być wdrożony niezależnie od typu czy wielkości budynku? Oczywiście, z uwagi na specyfikę układu grzewczego na DGP decydują się przede wszystkim inwestorzy prywatni – tego typu rozwiązania sprawdzą się zatem w domach mieszkalnych, jednorodzinnych, należy jednak z uwagą wybrać rodzaj systemu. W przypadku niewielkich domów, czyli takich, w których przewody instalacyjne prowadzące do poszczególnych pomieszczeń nie będą dłuższe niż 4-5 m (w praktyce oznacza to ogrzewanie 3-4 pomieszczeń), optymalnym rozwiązaniem jest układ grawitacyjny, w którym ruch powietrza jest wynikiem jego naturalnych własności fizycznych (ciepłe powietrze staje się lżejsze, dzięki czemu unosi się ku górze, samodzielnie transportując ciepło do kolejnych pomieszczeń). Odpowiedni projekt układu sprawi, że będzie on pracował z zakładaną przez nas wydajnością. Ogromną zaletą tego wariantu jest również uniezależnienie od energii elektrycznej.
Z drugiej strony niewielka prędkość powietrza oraz nieduża odległość pomiędzy kominkiem a nawiewami sprawia, że powietrze osiąga na tych krótkich odcinkach znaczną temperaturę, co może doprowadzić do przypalania się kurzu na kratkach zamontowanych w pomieszczeniach (konieczne jest więc filtrowanie powietrza). Coraz częściej inwestorzy decydują się zatem na wymuszony, mechaniczny system DGP, który przy zastosowaniu nowoczesnych sterowników pozwala na precyzyjne kontrolowanie i regulację procesu ogrzewania.
Transport nagrzanego powietrza w sposób wymuszony jest również jedynym godnym rozważenia rozwiązaniem w przypadku budynków o większej powierzchni lub też przy niecentralnym położeniu pomieszczenia z kominkiem. Pamiętajmy, że bardzo wiele zależy od poprawnych obliczeń ogrzewanej powierzchni, jak również strumienia powietrza potrzebnego do wypełnienia zapotrzebowania na ciepło oraz strat ciśnień na kolejnych punktach układu. Od tego uzależniamy parametry aparatu nawiewnego, który zasysa powietrze z okapu kominka – zwłaszcza potrzebną wydajność.

Czy kominek z systemem DGP efektywnie ogrzeje cały dom?

Fot. 3. Lepszy efekt osiągniemy dzięki swobodnemu opływaniu wkładu przez powietrze niż szybkie zasysanie go przez wentylator. Fot. Kratki.plFot. 3. Lepszy efekt osiągniemy dzięki swobodnemu opływaniu wkładu przez powietrze niż szybkie zasysanie go przez wentylator. Fot. Kratki.pl

W przypadku niewielkich obiektów, do których dedykowane są rozwiązania grawitacyjne, z wypełnieniem zapotrzebowania całego budynku na ciepło nie powinno być problemu. Sprawa komplikuje się jednak, jeśli chcemy ogrzać większą powierzchnię, szczególnie jeśli dane pomieszczenia, do których planujemy doprowadzić przewody, znajdują się na jednym poziomie (wydajność systemu będzie większa, jeśli ogrzewamy parter i pokoje na piętrze – dzięki temu nie wydłużamy instalacji, a opieramy ją o kilka krótszych odcinkach). Można kierować się uniwersalnymi wytycznymi producentów, wedle których system grawitacyjny sprawdza się dla instalacji o maksymalnej długości 4-5 m. Z kolei układ wymuszony działa najefektywniej, gdy długość kanałów nie przekracza ok. 10 m. Oczywiście, budowanie większych układów jest możliwe, jednak musimy wtedy liczyć się ze znacznie większymi kosztami inwestycji, związanymi z koniecznością wdrożenia dodatkowych rozwiązań, jak chociażby montaż przewodów o większym przekroju oraz potrzeba ich lepszej izolacji, aby nie dochodziło do strat ciepła z powietrza podczas jego transportu).

Wiele zależy od aparatu nawiewnego…

Fot. 4. System DGP należy zaprojektować jeszcze na etapie planowania lub przynajmniej realizacji obiektu. Fot. Kratki.plFot. 4. System DGP należy zaprojektować jeszcze na etapie planowania lub przynajmniej realizacji obiektu. Fot. Kratki.pl

W przypadku systemów bazujących na wymuszonej dystrybucji gorącego powietrza kwestią najwyższej wagi jest wybór nie tylko wkładu kominkowego, ale i wentylatora. Jeśli pierwszy element nazwiemy „sercem” instalacji, drugi możemy określić „płucami” układu. Wydajność urządzenia dobieramy precyzyjnie do wymagań instalacji. Drugim ważnym przy wyborze wentylatora parametrem jest tzw. spręż, czyli inaczej wielkość wytwarzanego ciśnienia.
Przewymiarowanie wentylatora czy też zastosowanie dwóch aparatów nawiewnych mogłoby sprawić, że układ pobierałby powietrze jeszcze zanim zostałoby ono ogrzane w okapie wkładu kominkowego (można to zniwelować dzięki zamontowaniu regulatora obrotów oraz dostosowaniu prędkości przepływu powietrza do projektu instalacji). Nie możemy też zapomnieć o wspomnianym już ograniczeniu – a mianowicie nominalnej mocy wkładu kominkowego. Mimo wdrożenia nowoczesnej aparatury system produkuje ograniczoną ilość energii.

…oraz od projektu kanałów i kształtek

Fot. 5. Stalowy wkład z płaszczem. Fot. KoperfamFot. 5. Stalowy wkład z płaszczem. Fot. Koperfam

Ogromne znaczenie dla efektywnego transportu ciepłego powietrza do poszczególnych pomieszczeń ma prawidłowy projekt kanałów. Miejmy na uwadze, że każda zmiana kierunku czy skręt oznacza zwiększenie oporu powietrza, czyli stratę ciśnienia (i tu znów pojawia się problem niedogrzania pomieszczeń – mimo zamontowania wkładu o wymaganej mocy i wydajnego wentylatora, dochodzi do strat ciepła w trakcie transportu). Wartość sprężu stanowi dla nas jasną informację, czy urządzenia poradzi sobie w przypadku zakładanych oporów powietrza. Liczy się tu także rodzaj powierzchni (gładka lub nieregularna) oraz kształt kanałów. Na uzyskanie optymalnych osiągów możemy liczyć przy przewodach okrągłych zamiast kwadratowych (lepszy przepływ powietrza). Z drugiej strony kanały okrągłe rodzą dodatkowe utrudnienia związane z ich zagospodarowaniem, montażem oraz izolacją. W przypadku zakładanych problemów z oporami powietrza rozwiązaniem może być powiększenie ich pól poprzecznych, jeśli jednak wykroczymy poza standardowe wielkości, musimy ponownie liczyć się ze zwiększeniem kosztów montażu instalacji.

Sylwester Kałwiński, specjalista ds. technicznych, Kratki.plSylwester Kałwiński, specjalista ds. technicznych, Kratki.pl

Zdaniem EKSPERTA
System DGP? Nie zawsze. Kiedy lepiej sprawdzi się kominek z płaszczem wodnym?

Kominki powietrzne, za pomocą systemu DGP, mogą ogrzać wszystkie pomieszczenia, do których doprowadzone są rury lub kanały rozprowadzające ciepło w systemie grawitacyjnym lub wymuszonym z turbiną do rozprowadzenia ciepłego powietrza. Rozwiązanie to jest pozornie łatwe w montażu w przypadku nowych budynków. O zastosowaniu tego rozwiązania trzeba jednak myśleć już na wczesnym etapie budowy domu. Jeżeli system dystrybucji powietrza nie zostanie przygotowany odpowiednio wcześnie, mogą wystąpić problemy z późniejszym zaplanowaniem i rozprowadzeniem go. W przypadku już istniejącego budynku, bez instalacji DGP montaż tego rozwiązania będzie bardzo utrudniony, ponieważ wiąże się z dużym remontem. Dla systemu DGP z kominka w przeciwieństwie do wkładów wodnych są pewne ograniczenia:
– Nie do każdego pomieszczenia doprowadzimy DGP, wykluczyć należy np. łazienki, kotłownie, pralnie, kuchnie, garaż, tj. pomieszczenia tzw. mokre i takie, z których mogą przenosić się przykre zapachy.
– Dodatkowe ograniczenie to odległość przewodów do pomieszczeń, które chcemy ogrzewać (w systemie DGP grawitacyjnym to 4-6 mb, a w wymuszonym maks. 12 mb) oraz problem z jednoczesnym ogrzewaniem 2 lub więcej kondygnacji. Problem stanowi też utrzymanie temperatur na stałym poziomie we wszystkich punktach. Tu z pomocą przychodzi elektronika sterowniki i regulatory obrotów, ale są to dodatkowe nakłady pracy, jak i fi nansowe. W przypadku kominków z płaszczem wodnym ich niewątpliwą zaletą jest możliwość podłączenia do istniejącej już instalacji c.o. lub do ogrzewania podłogowego. Taki system jest prawie w każdym domu.
Wygląd zabudowanego wkładu z zespołem wodnym nie różni się praktycznie niczym od typowego wkładu powietrznego. Natomiast różnica występuje w konstrukcji urządzenia. Ciepło powstające podczas spalania drewna zostaje przekazane do medium, jakim jest woda, która znajduje się w systemie centralnego ogrzewania oraz wypromieniowane przez szybę na pomieszczenie, w którym stoi wkład. Instalując kominek z płaszczem wodnym, nie musimy więc wykonywać odrębnego układu, niezależnej instalacji grzewczej, co znacznie obniża koszt inwestycji; nie wymaga już dodatkowych projektów. Ogrzewamy dokładnie te same pomieszczenia, co główne źródło ogrzewania, jakie posiadamy w domu. Kominek z płaszczem wodnym utrzymuje temperaturę na stałym, zadanym przez użytkownika poziomie, nie ma tylu wymagań i ograniczeń, jak wymienione wcześniej w DGP.
Stosowana obecnie automatyka do kominków z płaszczem wodnym czyni je niemal bezobsługowymi – poza sprzątaniem komory spalania z popiołu i dokładaniem drewna cały proces pracy urządzenia i układu jest zautomatyzowany.

Iwona Bortniczuk
Na podstawie materiałów firm: Darco, Kratki.pl
Konsultacja merytoryczna: Kratki.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here